„Turaga Dume widzi wszystko”

Polityka i społeczeństwo Uniwersum Matoran Cz. II

Witajcie.
Po wielu trudach i udrękach wreszcie udało mi się wrócić do pisania teorii. Mimo wszystko jestem zniesmaczony, gdyż ten tekst wraz z poprzednim miał stanowić całość, ale ostatecznie wyszło to na dobre. Specjalne podziękowania należą się Patrykowi Malinowskiemu, który zaproponował Vahki Online Animations jako materiał źródłowy. A teraz, nie przedłużajmy więcej, już i tak czekaliście 2 tygodnie. Zapraszam do czytania. Bawcie się dobrze.

Dosyć niedawno mówiliśmy o Trzech Cnotach jako wyznaczniku ustroju świata Matoran. Doszliśmy wtedy do wniosku że uniwersum kierowało się systemem socjalistycznym, choć na podłożu religijnym (rzecz wręcz niemożliwa w rzeczywistości). Jednak było to trochę mało informacji, zaledwie wierzchołek góry lodowej, toteż rozumiem, jeśli brzmiało to trochę dziwnie. Dzisiaj, niestety (albo ‘stety’), będę kontynuował ten temat, jednak skupię się na mniejszym obszarze. Obszarze, który każdy fan serii powinien dobrze znać; obszarem tym jest Miasto Legend, Metru Nui.

Rozpatrywany wcześniej socjalizm był przyrównywany do swej “perfekcyjnej” formy, wyidealizowanego systemu, który miał zapewnić każdemu człowiekowi dogodne warunki życia, brak monopolu, etc. itd. Jak wiemy nam, ludziom, nigdy ta sztuka się nie udała. A co, jeśli Matoranom też nie?

Jak dobrze wiadomo, w Metru Nui Matoranie pracowali ku chwale Wielkiego Ducha, by utrzymać go przy życiu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko jest w najlepszym porządku. Czy aby na pewno? Przecież jeśli Matoranie byliby zadowoleni z równości robotników i z poświęcenia dla pracy, nie potrzebna byłaby żadna kontrola. I tutaj właśnie iluzja znika, ponieważ na scenę wkraczają Vahki.

Z grubsza sprawa wygląda tak: Miasto nie posiada dostatecznej ilości Toa, by bronić Matoran w potrzebie. Z tego powodu powstały roboty obronne Vahki, które mają wspomagać ochronę mieszkańców miasta. Lecz ten pomysł już na początku był fikcją, ponieważ już Kralhi, prototypy Vahki, wykonywały inną misję; Pilnowały porządku wśród pracujących Matoran.

I porządek jest słowem-kluczem. Wyznacznikiem dobrego systemu jest odsetek osób buntujących się przeciw niemu. Skoro potrzebne są środki zapobiegawcze, możemy domniemywać, że ten odsetek był, i to pewnie wystarczająco duży, by Turaga Dume się nim zainteresował. Ale czy są to środki wyłącznie zapobiegawcze? Osobiście uważam, że nie, a na dowód zaprezentuję wam pewien pół-kanoniczny materiał promocyjny LEGO, Vahki Online Animations:

Przedstawione tu sytuacje są oczywiście nieprawdziwe względem fabuły, lecz sposoby działania, które są tu przedstawione, są w 100% kanoniczne. Dlatego, mając wgląd na pracę Vahki, jednoznacznie stwierdzam, że nie były środkiem zapobiegawczym, a środkiem przymusu.

Dodatkowo, powinniśmy przyjrzeć się napisom, które wyświetlały się przy niektórych zbliżeniach:

 

  • Bordakh: “Zawierz Turadze Dumie” ; ”Duma elity”
  • Keerakh: “Posłuszeństwo jest szczęściem”
  • Nuurakh: “Zapracowany Matoran to szczęśliwy Matoran” ; “Szybka praca to dobra praca”
  • Rorzakh: “Turaga Dume widzi wszystko” ; “Myśli mogą być niebezpieczne”
  • Vorzakh: “Dla pokoju i prawa”
  • Zadakh: “Siła stanowi prawo”

Nie wiem, jak jeszcze można to odbierać, ale mnie kojarzy się to z jednym; z hasłami propagandowymi. Mamy więc kontrolę pracy, środki przymusu i propagandę. A do tego jeszcze autorytarnego przywódcę, którym jest Turaga Dume. Coraz bardziej oddalamy się od idealistycznych teorii Karola Marksa, a wchodzimy w strefę realiów Rosji Radzieckiej. Czyżby jednak to Dume stał za tym wszystkim?

Każdy zaznajomiony z uniwersum BIONICLE wie, że wcale nie. Wszystkie “grzechy” Turagi z okresu Wielkiego Kataklizmu były tak naprawdę działaniami Teridaxa (przebranego za Dume), mającymi na celu wprowadzenie w życie pierwszej wersji Planu. Mimo wszystko mamy tutaj zabójczy kontrast pomiędzy ideałami a realiami systemu.

Wgłębiając się jednak w fabułę przedstawioną w książkach możemy dojść do trochę innych wniosków. Nie są to jednak wnioski jednoznacznie złe, a właściwie są to neutralne obserwacje. Za przykład chcę wziąć książkę Bionicle Adventures #5: Voyage of Fear. Poznajemy tam historię archiwisty Mavraha (jak również Whenuy i, niespodzianka, Onepu). Był on odpowiedzialny za grupę badającą starożytne morskie Rahi. I choć historia ta jest wyjątkowo przejmująca, chodzi mi o coś zupełnie innego. Turaga Dume podejmował decyzje związane ze wszystkim, co działo się w Metru Nui. Również ten eksperyment wprowadził w życie za plecami Toa, którzy w oczywisty sposób sprzeciwili by się narażaniu miasta na niebezpieczeństwo (w szczególności Lhikan). Nadal więc kreuje nam to obraz autorytarnego przywódcy, trzymającego pieczę nad każdym aspektem życia i rozwoju miasta. I choć tym razem w dobrej wierze i na pewno in plus dla Metru Nui, i tak potrzebne były środki kontroli. Obrazuje więc to, mimo wszystko, niemożność bezaudytowego prowadzenia społeczeństwa, nawet tego sztucznego.


Autor:
Opublikowano: 12-04-2015

Kategoria:
Tagi:
, , , , , , , , , , ,
Kluuucha-avatar

O Autorze


Ekscentryk, filantrop, milioner... Nie jestem żadnym z nich. Ale za to jestem wielkim pasjonatem uniwersum LEGO BIONICLE, a cóż ważniejszego jest w życiu niż pasja? Serią tą interesuję się od roku 2002, i od tego czasu wsiąkłem w jej historię tak bardzo, że nie wiem jak moje życie potoczyłoby się bez niej. Poza tym, interesuję się informatyką, grafiką komputerową i Pokemonami (Tak żeby wyjść na jeszcze większego nerda).

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o